Przez cały grudzień zasypywałam Was na Instagramie filmami z kursu i nie tylko, a także często wspominałam, że biorę w nim udział i jaki jest zajebisty.
Opowiem Wam teraz jak to się stało, że w ogóle go kupiłam i co mi on dał. 

To była trudna decyzja.

Natalię obserwuję na instagramie od dawna, pamietam jeszcze jak zaczynała z niewielką wtedy społecznością. Dawała ogrom darmowej wiedzy (jak i teraz z resztą) a dodatkowo organizowała darmowe wyzwania, do których nawet byłam zapisana. Wtedy jednak to nie był czas i miejsce na tego typu nowości w życiu bo byłam wtedy w którejś ciąży i cierpiałam mocno na brak weny i energii. Moja kreatywność również była na zerowym poziomie, dlatego nie byłam aktywną użytkowniczką. Mijały miesiące a w mojej głowie kiełkowało zasiane wtedy ziarnko. Obserwowałam wciąż Natalię, próbowałam korzystać z darmowej wiedzy lecz niestety z marnym skutkiem i wtedy przyszedł czas Black Friday. Natalia ogłosiła rabat ale wtedy jeszcze w mojej głowie dominowała myśl, że to za drogo, że dzieci ważniejsze itp. I wiecie co zrobiłam? Haha kupiłam kurs dzień po black friday w regularnej cenie bo Natalia ogłosiła na stories, że zwolniło się kilka miejsc z nieopłaconych zamówień a ja wtedy poczułam, że to właśnie ten moment a to miejsce czeka na mnie. Cieszyłam się jak dziecko z nowej zabawki i ani chwili nie żałowałam, że tak się sprawy potoczyły. 

To nie tylko kurs wideo, to dużo więcej.

Kurs trwał niespełna 2 tygodnie, składał się z kilku modułów, w których krok po kroku zostały omówione wybrane zagadnienia i do każdego z nich były zadania domowe - wideo o danej tematyce. Każda z uczestniczek dostała dostęp do grupy na telegramie i tam wysyłałyśmy swoje prace, które były oceniane również przez pozostałe uczestniczki ale przede wszystkim każdy film był skomentowany przez samą prowadzącą. Taki Feedback to złoto bo od razu wiadomo na co zwrócić większą uwagę, co poprawić a co zostawić. 
Moje wideo od razu wskoczyło na wyższy level, odnalazłam swoją nową pasję a także coś, czym chciałabym się zając w życiu. Kiedy zaczęłam dzielić się z Wami na instagramie filmami z kursu dostałam ogrom pozytywnych wiadomości, nawet od osób, z którymi od lat nie mam kontaktu i wiecie co mi to dało? Ogromną pewność siebie, pewność, że robię to dobrze i idę w dobrym kierunku.

A co po kursie?

Mam za sobą już pierwszą współpracę, której efekty możecie zobaczyć w wyróżnionych relacjach na instagramie. 
Nie będę Wam zdradzać moich planów ale jeśli tylko wszystko pójdzie zgodnie z planem to ten rok będzie równie ambitny co jego poprzednik. Trzymajcie kciuki i wpadajcie do mnie na instagramie, tam będziecie ze wszystkim na bieżąco :) https://www.instagram.com/tusineczka/
Mama usypia dziecko, blondynka z dzieckiem na rekach


Buziaki,
N.

Brak komentarzy: