Pierwszy dzień lata.

To idealny moment, aby wspomnieć co nieco o ochronie przeciwsłonecznej wszelkiej maści. Tym bardziej, że pogoda w ostatnich dniach jest iście afrykańska i nie zapowiada się, żeby było lepiej. 

Jak chronić siebie i swoje dzieci przed upałem? Jeśli nie do końca wiesz jak odpowiedzieć na to pytanie to poniżej przedstawiam zasady, których się trzymamy i mamy się nawet nieźle ;)


Dziecko siedzi na krześle


1. Nakrycie głowy 


 Nie ważne jakie - kapelusz, czapka z daszkiem, przewiązana chusta. Ważne, żeby spełniało swoją funkcję czyli chroniło głowę przed promieniowaniem. Dzięki temu zmniejszymy możliwość przegrzania czy udaru, które mogą mieć katastrofalne skutki dlatego bardzo zwracamy uwagę na ochronę głowy. Jednocześnie obserwujemy też zachowania dziecka (czy swoje).

Objawy wyczerpania upałem:


- nadmierne pocenie się
- temperatura ciała normalna lub nieznacznie podwyższona
- osłabienie organizmu
- złe samopoczucie

Objawy udaru słonecznego:


- temperatura ciała powyżej 40'C
- sucha i gorąca skóra
- majaczenie
- zaburzenia świadomości
- padaczka 
- śpiączka


2. Okulary z filtrem UV


 Filtr blokuje dostęp promieni słonecznych, które maja szkodliwy wpływ na wzrok. 

Intensywna ekspozycja na światło słoneczne może powodować:


- zaczerwienienie 
- pieczenie
- uczucie piasku pod powiekami

 Filtr chroni w 99-100% a na okularach należy szukać oznaczenia UV 400. Pamiętaj tylko, żeby kupić je ze sprawdzonego źródła. Te zamówione z AliExpress albo kupione na straganie przy plaży, mimo że mają oznaczenia na nausznicy to z ochroną maja niewiele wspólnego. 

3. Krem z filtrem


 Odpowiednia ochrona to podstawa. Chronimy skórę w ten sposób tu i teraz ale zaprocentuje to również na przyszłość. Tu i teraz unikamy oparzeń słonecznych, zaczerwienienia, pieczenia czy swędzenia skóry natomiast długofalowo spowalniamy starzenie się skóry i pojawienie się zmarszczek, minimalizujemy wystąpienie nowotworów skóry.

 Jako tak zwany miejski filtr stosujemy SPF30 a na dłuższe ekspozycje SPF50 (pobyt na placu zabaw). Pamiętajmy również aby dosmarowywać dziecko (siebie też) co jakiś czas. U nas jest to +/- 2-3h. Noworodków/niemowlaków najlepiej w ogóle nie wystawiać na słońce. Manię będziemy smarować filtrem SPF30-50 i chronić gondolę dodatkowo parasolem z filtrem SPF50. 
Bardzo ważne jest aby nigdy nie nakrywać gondoli pieluchą tetrową/kocem bo temperatura w wózku może wzrosnąć nawet do 40-50'C.
Dla siebie używam filtra SPF30 i nie odsłaniam brzucha.

4. Nawadnianie organizmu 


 Na co dzień staram się wypijać 2-3 litry wody ale w takie upały zapotrzebowanie rośnie jeszcze bardziej. Najlepiej wypijać 3-4 litry choć przyznam, że takie ilość wchodzą opornie. Do płynów można jednak zaliczyć zupy, lemoniady, herbaty i inne cuda. Nie musi to być czysta woda. 
Zuzia dostaje samą wodę i wypija jej ok 0,7-1 litra w ciągu dnia (+ zupy). Niemowlęta, które karmione są z butelki karmimy na żądanie i trzeba mieć to na uwadze, że karmień będzie więcej niż zazwyczaj. Nie jestem zwolenniczką podawania wody dziecku, które jeszcze nie ma rozszerzanej diety. Zuza będąc  na mleku modyfikowanym pierwszy raz dostała wodę po 6 miesiącu i Mani też nie zamierzam dopajać. Jeśli będzie na piersi to prosta sprawa - będę dostawiać ją tak często, jak będzie tego potrzebowała. Jeśli zaś będzie na mm to również słuchamy potrzeb dziecka. Podajemy mleko kiedy tego potrzebuje. 

5. Unikanie największego słońca 


Jeśli wychodzimy na plac zabaw czy szybki spacer to tylko rano (9;00-10:00) albo wieczorem (18:00-20:00). W ciągu dnia unikamy wychodzenia na słońce. Siedzimy w domu i korzystamy z prywatnego aquaparku (dmuchany basen na balkonie).

6. Przewiewne ubranie z naturalnych materiałów 


 Nic nie daje takiej ulgi jak naturalny materiał. Mój ulubiony zestaw to lniana męska koszula (100% len) i shorty len + bawełna. Czuje się w nich najlepiej (bo moje aktualne gabaryty doprowadzają mnie do szału a w męskiej koszuli da się je schować) i jest mi zdecydowanie chłodniej. Kiedyś nie zwracałam na to uwagi, wychodziłam w tym, co mi się podobało nie zwracając uwagi na składy i dziwiłam się, że pocę się jak głupia przy 30'C ubrana od stóp do głów w poliester. No nic dziwnego. Nigdy więcej nie popełnię tego błędu.
Zuza śmiga w lekkich przewiewnych kieckach z bawełny lub muślinu. 

7. Prysznic


Chłodny prysznic kilka razy w ciągu dnia to złoto. Póki co mój rekord to 4 chłodne prysznice w ciągu doby i to najlepsze co możesz dla siebie zrobić w taki upał. Zuzę też chłodzimy w ten sposób i wcale nie protestuje ;)



A Ty jakie masz sposoby na upał? Podziel się z nami w komentarzu, chętnie sprawdzimy inne możliwości.

Małe dziecko siedzi na krześle

Buziaki,

N.

Brak komentarzy: