Obalamy ciążowe mity

W sieci krąży wiele ciążowych mitów, wystarczy wejść na pierwszą lepszą grupę dla przyszłych mam na Facebooku lub wpisać żądaną frazę w Google. Z jednych dowiemy się bez wykonywania badań jakiej płci będzie dziecko, z innych zaś co nam wolno a czego nie. Ile z nich warto traktować poważnie a na ile szkoda tracić czasu? Zebrałam tu te, które ja słyszałam najczęściej zarówno w pierwszej jak i w drugiej ciąży. 

1. W ciąży nie można farbować włosów

Otóż nic bardziej mylnego. Chodzi głównie o amoniak, który jest silną chemiczną substancją i nie należy go wdychać. Żyjemy jednak w XXI wieku i mamy dostęp do farb, które tego amoniaku zwyczajnie nie zawierają, więc bez obaw. Nie musisz w ciąży wyglądać jak Kopciuszek przed balem. Śmiało możesz umówić się do swojego fryzjera. Oczywiście jeżeli masz choć cień wątpliwości - porozmawiaj w pierwszej kolejności ze swoim lekarzem. Ja farbuję włosy bez strachu.

2. W ciąży nie można pić kawy

Na ten moment nie ma żadnych rzetelnych badań, które potwierdzałyby lub zaprzeczały szkodliwości picia kawy w ciąży. Stanowisko WHO jest jednak jasne w tym temacie - nie należy przekraczać 300mg kofeiny dziennie. Jest to równowartość 2-3 filiżanek kawy. Należy jednak pamiętać, że kofeina zawarta jest również w herbacie, coli czy czekoladzie.
A jak to wygląda u mnie? Kawa to mój poranny rytuał, dzięki któremu jestem w stanie funkcjonować przy tym małym wulkanie energii. Drugą wypijam popołudniu, chyba że uda nam się złapać solidną drzemkę. Nie namawiam nikogo do picia kawy, ale jeśli lubisz to wcale nie musisz z niej rezygnować. 

3. W ciąży nie można latać samolotem

Luzowanie obostrzeń i otwarte granice zachęcają do podróży po ponad roku zamknięcia. 
Jeżeli Twoja ciąża jest niepowikłana to bez obaw możesz podróżować samolotem. Z badań wynika, że różnice ciśnienia i spadki wilgotności powietrza nie mają wpływu na ciążę pod warunkiem, że jest niepowikłana. Za górną granicę uznano 37. tydzień ciąży.
Oczywiście każdy przypadek jest inny i uważam, że konsultacja swoich planów z lekarzem jest niezbędna.

4. Jesteś w ciąży? Nie jedz sushi!

Nie jedz oczywiście ale tylko tego z surową rybą. Pieczony łosoś (chociaż kocham surowego ale czekam do porodu) czy krewetka w tempurze to złoto. Sushi to zdrowe, lekkostrawne i pełnowartościowe danie, którego nie należy sobie odmawiać. Surowizny unikamy z prostej przyczyny - istnieje możliwość zatrucia pokarmowego co wiąże się z dużym prawdopodobieństwem odwodnienia organizmu. W surowym mięsie mogą bytować pasożyty, które po przedostaniu się do naszego organizmu mogę wywoływać szereg niepożądanych zarówno dla matki jak i dziecka zmian. Z tej samej przyczyny w ciąży nie należy spożywać tatara.

5. Seks w ciąży może powodować uszkodzenie płodu

Spotkałaś się z takim stwierdzeniem? Jest to fizycznie niemożliwe ponieważ maluch chroniony jest przez odpowiednią ilość płynu owodniowego i jedyne co odczuwa to lekkie kołysanie. Dlatego jeżeli lekarz nie zdecyduje inaczej ani Twoje libido nie spadło poniżej skali to nie ma się czego bać. Oczywiście dotyczy to tylko i wyłącznie ciąży o prawidłowym przebiegu.

6. Lampka wina do obiadu nie zaszkodzi a nawet pomoże na trawienie

NIE, NIE i jeszcze raz NIE. Te slogany są najczęściej powtarzane przez starsze pokolenia, które nie mają pojęcia o nowych zaleceniach. Nie mają pojęcia również, że namawiając swoje córki, wnuczki czy prawnuczki do wypicia tej lampki wina mogą przyczynić się do powstania nieodwracalnych uszkodzeń płodu i to na każdym etapie ciąży. Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu podczas ciąży. Nawet niewielka ilość może mieć katastrofalne skutki. Może ale nie musi, tylko czy warto ryzykować? 

7. Kształt brzucha a płeć dziecka

Im bardziej szpiczasty i wąski brzuch to pewnie, że urodzi się chłopiec a okradły i rozlany - na pewno dziewczynka i ta teoria sprawdziła się w moim przypadku. W pierwszej ciąży brzuch był wielki, okrągły aż rozlany na boki. Teraz historia się powtarza, natomiast jest to kwestia przypadku, bo żadne źródła nie podają tego kryterium oceny płci jako wiarygodnego.

8. Córka zabiera mamie urodę

Podobno jeśli spodziewasz się córki to wyglądasz źle, cera jest w fatalnym stanie, włosy przyklapnięte i nie da się nic z nimi zrobić. Jeśli zaś w brzuszku mieszka syn to zewsząd płyną ochy i achy jak to pięknie wyglądasz. Nie wiem jak w Twoim przypadku ale w moim zupełnie się to nie sprawdziło. Na każdym kroku słyszałam, że tak ładnie wyglądam, że niemożliwe, że spodziewam się córki. „Poczekaj, żeby się jeszcze nie okazało, że urodzisz chłopca bo za ładnie wyglądasz na dziewczynkę”. Nawet na takie opinie trafiałam i co? Mam piękną, zdrową córkę. Druga jest w drodze a i tym razem powielają się te schematy. W obu przypadkach lekarz nawet chwili się nie wahał komunikując nam płeć. Za wygląd kobiety w czasie ciąży odpowiada nikt inny jak hormony i płeć dziecka nie ma nic do tego.

9. Powiedz mi co jesz a powiem Ci kogo urodzisz

Mięso, słone i kwaśne potrawy na chłopca zaś warzywa, owoce czy słodkości na dziewczynkę. I tu mogę śmiało stwierdzić, że u mnie nie sprawdziła się ta teoria. Na początku pierwszej ciąży miałam ogromne chęci na kwaśne. Później pojawił się wstręt do mięsa, zapach mięsa ze sklepowej lodówki (zamkniętej!) potrafił wywołać mdłości a słodycze mogłam jeść kilogramami. Teraz nie mam żadnych zachcianek. A skąd się one biorą tak naprawdę? Z zapotrzebowania organizmu na konkretny składnik. Oto cała tajemnica.

10. Ilość chłopców w rodzinie taty dziecka ma znaczenie

Podobno jeśli tata dziecka ma braci to większe prawdopodobieństwo jest, że spłodzi syna. Naukowcy podejrzewają, że jest to uwarunkowane genetycznie ale nie zawsze się sprawdza. Otóż Misiek ma brata, a ten ma dwóch synów. Od kiedy tylko podzieliliśmy się nowiną o pierwszej ciąży ze strony jego rodziny sypały się komentarze, że na pewno będzie chłopiec, że genów nie oszukasz. "Marzymy o wnuczce ale nie ma się co łudzić". I co? Surprise! Przecież ja od samego początku mówiłam, że będzie dziewczynka! Bo ja nie lubię powielać schematów, iść utartymi ścieżkami. Wolę wytyczać swoje własne. Dlatego bardzo proszę, chcieliście wnuczkę to macie, a zaraz będzie i druga ;) (żart! nie mam aż takich supermocy ale idealnie wpisało się w mój światopogląd)

11. Poranne mdłości

Poranne mdłości są bardziej dokuczliwe kiedy spodziewamy się córki. Nie ma żadnych badań, które potwierdzałyby tę tezę, co więcej ja jestem idealnym przykładem do tego, aby ją obalić. Ani w jednej ani w drugiej ciąży nie miałam mdłości, nie miałam też wrażliwości zapachowej. 

12. Linea negra

Kiedy linia prowadzi do pępka to urodzi się dziewczynka, a gdy ciągnie się przez cały brzuch to będzie chłopiec. Otóż i ten mit ma niewiele wspólnego z prawdą. Za powstawanie "czarnej linii" odpowiada melanina, którą do produkcji stymuluje progesteron, czyli znowu winowajcą są hormony. Z Zuzką już nie pamiętam dokąd prowadziła, a teraz jeszcze się nie pojawiła więc nie odniosę się do mojego przypadku. 


Jakie jeszcze znasz mity dotyczące ciąży? Może trafi się coś, o czym jeszcze nie słyszałam ;) 


Buziaki,
N.


2 komentarze:

  1. łańcuszek i pasek: ja nosiłam całą ciążę łańcuszek, paska akurat w ogóle nie nosiłam i przed ciążą, ale podobnież to ma doprowadzić do odkręcenia się dziecka pępowiną🤷

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przypomniałaś mi właśnie, ze nie można robić na szydełku z tej samej przyczyny 😂 a ja przesiedziałam z nim w ręku 30% ciąży 🙈🙈

      Usuń