Kosmetyki. Która z nas ich nie kocha?

Jak wspominałam w poście powitalnym jestem dyplomowanym kosmetologiem i od 8 lat pracuję w branży beauty więc styczność z przeróżnymi kosmetykami mam na co dzień. Od kiedy zostałam mamą z większą uwagą dobieram produkty, które stosuję u siebie czy u Zuzi i staram się aby były to produkty z dobrym składem. 
Testuję to, co aktualnie wpadnie mi w ręce i chciałabym podzielić się z wami efektami tychże testów stąd pomysł na serię postów "Hit czy kit? Kosmetyczne podsumowanie miesiąca". 
Po zakończonym miesiącu opiszę tu co w poprzednim miesiącu wywarło na mnie większe wrażenie a co kompletnie się nie sprawdziło i dlaczego. Oczywiście pamiętajmy, że potrzeby naszej skóry są inne i to, co sprawdziło się u mnie niekoniecznie sprawdzi się również u Ciebie, ale informacje dotyczące składów czy konsystencji mogą okazać się przydatne.
Dziś weźmiemy pod lupę 5 kosmetyków, które miałam okazję testować w kwietniu.
kosmetyczne podsumowanie kwietnia, bebio ewa chodakowska bambus i trawa cytrynowa, gift of nature by vis plantis delikatna pianka do mycia twarzy do cery pięknej choć naczynkowej, mohani olej makadamia, glysolid hautbalsam, natur planet różowa glinka kaolin illite
No to zaczynamy:

1. Glysolid Hautbalsam, balsam do ciała i rąk 75ml

balsam do ciała i rąk w tubie glysolid hautbalsam 75ml
balsam do ciała i rąk w tubie glysolid hautbalsam 75ml
Dostępny jest w Rossmanie na półce z balsamami do ciała i pewnie nigdy w życiu nie zwróciłabym na niego uwagi gdyby nie to, że dostałam go w prezencie za potrząśnięcie w ich aktualnej loterii. 
Mimo tego, że nazywa się balsamem do ciała nie pokusiłabym się aby wysmarować się nim cała. Konsystencja jest bardzo gęsta, oparta przede wszystkim na glicerynie i dlatego jest to idealny krem SOS na popękaną, spierzchniętą skórę dłoni. Regeneruje skórę niemalże natychmiast, zmiękcza ją, koi i nawilża. Owszem jest dość tłusty więc jest duża szansa, że pozostawimy ślady na tym, czego dotykamy ale ja mam na to sposób. 
Nakładam niewielką ilość kremu na wierzch dłoni i rozcieram wierzchem drugiej przez co wewnętrzna strona dłoni jest czysta. Jeżeli potrzebuję nawilżyć również dłoń od wewnątrz to rozcieram krem normalnie ale nadmiar (jeśli zostanie) zwyczajnie wycieram ręcznikiem. 
Już dawno nie spotkałam kremu, który tak dobrze robiłby mi na dłonie w tak krótkim czasie. 

Skład: 
Glycerin, Aqua, Cetearyl Alcohol, Decyl Oleate, Ceteareth-12, Allantoin, Dimethicone, Sodium Cetearyl Sulfate, Ceteareth-20, Silica.

Cena:
ok. 8zł

2. Elfa Pharm, Gift of Nature by VisPlantis, Delikatna pianka do mycia twarzy do cery pięknej choć naczynkowej, 170ml

Elfa Pharm, Gift of Nature by VisPlantis, Delikatna pianka do mycia twarzy do cery pięknej choć naczynkowej, 170ml

Elfa Pharm, Gift of Nature by VisPlantis, Delikatna pianka do mycia twarzy do cery pięknej choć naczynkowej, 170ml
Markę tę zobaczyłam pierwszy raz na instastory Ani Skury (Whatsannawear) i postanowiłam przetestować jeden z ich produktów, żeby zobaczyć, czy faktycznie są takie super jak o nich mówią. Wybrałam piankę do mycia twarzy do cery naczynkowej. 
Produkt jest w formie płynnej z aplikatorem, który tworzy nam pianę od razu po wyciśnięciu. Piana nie jest gęsta, rozjeżdża się w kontakcie ze skórą, pachnie przecudnie, delikatnie pudrowo. Piana dobrze radzi sobie z makijażem, tusz do rzęs (niewodoodporny) zmywa bez większego problemu, nie podrażnia skóry i co bardzo ważne po umyciu nie ma efektu ściągnięcia. Producent obiecuje również, że łagodzi zaczerwienienia, regeneruje i ujędrnia ale niestety tego u siebie nie zaobserwowałam. 
Mimo to na pewno kupię kolejne opakowanie bo do tej pory przetestowałam wiele produktów myjących do twarzy i tylko ta piana nie pozostawia efektu ściągnięcia dzięki czemu skradła me serce.

Skład: 
Aqua, Glycerin, Coco Glucoside, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Lauryl Glucoside, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Cistus Ladaniferus Leaf/Steam Water, Maltooligosyl Glucoside, Hydrogenated Starch Hydrolisate, Lactic Acid, Citric Acid, Sorbic Acid, Parfum, Sodium Citrate, Heptyl Glucoside, Sodium Benzoate.

Cena:
ok. 15 zł
ja kupiłam w promocji za niecałe 10zł

3. Mohani, Olej Makadamia 50ml

Mohani, Olej Makadamia 50ml w szklanej butelce z pipetą

Mohani, Olej Makadamia 50ml w szklanej butelce z pipetą
Olej jest w szklanej buteleczce z wygodną pipetą. Można go stosować na wiele sposobów zarówno na twarz, ciało jak i włosy. 
Silnie nawilża i odżywia suchą wręcz odwodnioną skórę. Nie posiada właściwości komedogennych (tzn. nie zapycha skóry). Koi, regeneruje i zapobiega wiotczeniu skóry. Można go aplikować bezpośrednio na skórę, wymieszany z kremem/kwasem hialuronowym albo jako dodatek do masek glinkowych (ale o tym będzie w punkcie 4). Od kiedy go stosuję moja skóra jest bardziej nawilżona, promienna, jędrna. 
Próbowałam olejować nim włosy bo powinien sprawdzać się dla włosów średnio- i wysokoporowatych. Niestety moje włosy olejowania nim nie polubiły, były lżejsze niż po lnianym ale bardzo się plątały. Idealnie sprawdza mi się natomiast nakładany po umyciu na końcówki. Wgniatam 2 krople oleju we włosy i efekt jest oszałamiający ale olejowaniu i pielęgnacji włosów poświęcę osobny wpis.
Można używać go również do ciała. Radzi sobie podobno ze zwiotczałą skórą i cellulitem ale tego obszaru nie przetestowałam (może po ciąży spróbuję i wtedy dam znać co o tym myślę).

Skład: 
Macadamia Ternifolia Seed Oil

Cena:
od 14zł

4. Natur Planet, Glinka różowa 100g

Natur Planet, Glinka różowa 100g kaolin i illite, puder

Natur Planet, Glinka różowa 100g kaolin i illite, puder
Glinka różowa to połączenie glinki czerwonej i białej, polecana jest do skór naczyniowych i wrażliwych. Oczyszcza skórę, domyka pory i pomaga w walce z zaskórnikami, dodatkowo wzmacnia i uszczelnia naczynia krwionośne, reguluje wydzielanie sebum. Moja skóra po wykonaniu maseczki stała się rozświetlona, promienna, miękka. Naprawdę wow! 
Glinkę łączymy w naczyniu (każdym tylko nie metalowym) z wodą lub hydrolatem w takiej ilości, aby powstała nam dość gęsta pasta, którą łatwo będzie nałożyć na twarz. Ja dodaję również kilka kropel oleju makadamia aby dodatkowo nawilżyć skórę, olej powoduje również to, że glinka nie wysycha tak szybko. Podczas stosowania masek glinkowych musicie pamiętać o tym, żeby nie dopuścić do wyschnięcia maski na twarzy, ponieważ glinka zacznie absorbować wodę z naskórka, co może prowadzić do przesuszenia skóry. Najlepiej spryskiwać twarz wodą lub hydrolatem i po 15 minutach zmyć ciepłą wodą. 
Ta maska to jak na razie mój faworyt wśród masek do twarzy, choć stosowałam do tej pory tylko gotowce.
Można ją stosować również jako puder do kąpieli ale nie zaleca się wtedy kąpieli dłuższej niż 20 minut. Nie próbowałam używać jej w ten sposób bo jeśli już decyduję się na kąpiel w wannie to lubię w niej poleżeć i się zrelaksować (trwa to ok godziny) a nie myśleć, że już muszę wychodzić bo wsypałam glinkę i dłużej nie mogę. Może kiedyś sprawdzę jej działanie w kąpieli to wtedy wrócę do was z opinią. Na ten moment służy mi jako maska do twarzy.

Skład: 
Kaolin, Illite

Cena: 
ok. 6zł

5. BEBIO Ewa Chodakowska, Naturalny balsam do ciała, Bambus i trawa cytrynowa 200ml

BEBIO Ewa Chodakowska, Naturalny balsam do ciała, Bambus i trawa cytrynowa 200ml

BEBIO Ewa Chodakowska, Naturalny balsam do ciała, Bambus i trawa cytrynowa 200ml
Skusiłam się na zakup, mimo że szukałam zupełnie innego balsamu, który akurat był niedostępny. Ten był akurat w promocji za niecałe 10zł więc pomyślałam, że warto bo skład jest naprawdę niezły. 
Konsystencja balsamu jest całkiem przyjemna, dość lekka, pachnie ładnie - świeżo, przywołuje myśl o lecie. Zawartość masła shea i aloesu w składzie brzmi obiecująco pod kątem nawilżenia i faktycznie nawilża. 
Nic nie wskazywało na ogromne rozczarowanie, które pojawiło się w momencie nałożenia go na skórę. Balsam okropnie się marze, pozostawia białe smugi, bardzo ciężko się wchłania. Próbowałam wsmarowywać go jak najdłużej aby przyspieszyć jego wchłonięcie ale niestety efekt był odwrotny. Im dłużej smarowałam tym gorzej się wchłaniał. Używam go nadal, bo skoro już jest to trzeba zużyć ale na pewno nie kupię go po raz drugi. 

Skład: 
Aqua, Glycerin, Isopropyl Myristate, Heliantus Annuus Seed Oil, Polyglyceryl-3-Stearate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Trienthyl Citrate, Parfum, Caprylyl Glycol, Sodium Stearoyl Lactylate, Benzoic Acid, Xantan Gum, Tocopherol, Theobroma Cacao Seed Butter, Maltodextrin, Cymbopogon Schoenanthus Leaf Extract, Bambusa Vulgaris Shoot Extract, Sodium Hydroxide, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Linalool, Limonene, Citronellol, Citral.

Cena:
ok. 20zł
ja kupiłam w promocji za niecałe 10zł


Dajcie znać czy miałyście okazję stosować któryś z tych produktów i jakie są wasze wrażenia na ich temat. 


Buziaki,
N.

Brak komentarzy: