Każda mama prędzej czy później musi skompletować wyprawkę zarówno dla siebie, jak i dla malucha. Nie jest to łatwa sprawa. Ja przewertowałam miliony grup facebookowych, zapytałam kogo mogłam o rady bo nie chciałam, aby nam czegoś zabrakło gdy będzie najbardziej potrzebne.
Teraz jestem w tym miejscu po raz drugi całe szczęście z dużo większą wiedzą i doświadczeniem niż za pierwszym razem. Jest kilka rzeczy, które przy Zuzi uważałam za zbędne a z biegiem czasu doszłam do wniosku, że jednak przy Mani będzie to must have, który muszę dokupić. Jest też kilka takich, które kompletnie się nie przydały. Ale po kolei. 
Wyprawka dzieli się na tę dla mamy i tę dla dziecka i zawiera niezbędne według mnie produkty na pierwszych kilka tygodni życia maluszka.
Rzeczy z list omówię, krótko uzasadniając dlaczego uważam, że warto je mieć. 
PS: na samym dole tego wpisu znajdziesz okienko do pobrania pliku.


Wyprawka dla mamy:

  • Koszula do porodu

    Tutaj wiele wyjaśniać nie trzeba, musisz mieć w czym urodzić, a czy to będzie koszula, w której śpisz, koszulka męża/niemęża, czy nówka sztuka nazwana koszulą porodową to już twój wybór. Ważne, żeby ci było wygodnie.
  • Koszula poporodowa x3

    Trzy to według mnie takie minimum. Po porodzie termoregulacja wariuje i raz jest ci zimno a raz pocisz się jak pod palmami. Dlatego, żebyś czuła się komfortowo spakuj minimum jedną na dobę. 
  • Ciepłe skarpetki 

    Patrz punkt wyżej o termoregulacji.
  • Ciepła bluza/sweter

    Z tej samej przyczyny co dwie poprzednie pozycje. Ja po porodzie miałam grubą bluzę i grube skarpety, leżałam pod kołdrą i kocem a i tak trzęsłam się z zimna. Przypomnę w tym miejscu, że rodziłam w czerwcu.
  • Gumka do włosów 

    Tu chyba wiadomo po co.
  • Butelka filtrująca wodę 

    Właśnie przebiegłaś maraton więc musisz się nawodnić. Organizm sam się będzie domagał. Będzie ci się chciało pić. Jak cholera. Dlatego osobiście uważam, że butelka filtrująca wodę to najlepsze rozwiązanie, bo masz wody pod dostatkiem, nie trzeba dźwigać zgrzewek czy baniaków (bo odwiedzin wciąż nie ma) a i jest to rozwiązanie bardziej eko.
  • Balsam do ust

    Usta wysychają od wysiłku, często też powietrze w szpitalu jest "inne". Balsam to był mój must have w szufladzie przy łóżku.
  • Jedzenie/suchy prowiant

    Na porodówkę weź sobie coś do przegryzienia (herbatniki, biszkopty, czekoladę) choć pewnie i tak nie będziesz myślała o jedzeniu, ale nigdy nie wiesz o której zaczniesz rodzić i może okazać się, że szpital nie będzie w stanie zapewnić ci posiłku po porodzie. Drugą kwestią są pory i jakość posiłków szpitalnych. Śniadanie 8:00-9:00, obiad 12:00-13:00, kolacja 16:00-17:00. Pytanie "Która mama karmiąca jest w stanie wytrzymać bez jedzenia od 17:00 do 8:00?". Pamiętaj też, że nie ma odwiedzin, więc nie przejmuj się jeśli wejdziesz do szpitala z bagażem jak na dwutygodniowe wakacje. 
  • Podkłady poporodowe x3

    Ciężko uśrednić ilość opakowań, którą będziesz potrzebować. Mi podpowiadano abym wzięła jedno bo spokojnie wystarczy ale krwawiłam tak silnie, że zużyłam 5 w ciągu 6 dni pobytu w szpitalu. Pancio mi dowoził bo mój szpital nie oferował pacjentkom tego luksusu. 
  • Podkłady higieniczne na łóżko

    Ich będziesz potrzebować zarówno dla siebie, żeby nie zabrudzić pościeli jak i dla dziecka do zabezpieczenia przewijaka. 
  • Majtki poporodowe siateczkowe

    Z tego co pamiętam miałam 3 opakowania po 5 sztuk. Teoretycznie są wielorazowe ale nie miałam najmniejszej chęci prać ich w szpitalnych warunkach.
  • Lanolina 

    Polecam z Ziai, jest tania a działa tak samo jak każda inna. Przyniesie ulgę jeśli zamierzasz karmić piersią. Smaruj sutki po każdym karmieniu. Bez obaw, nie musisz potem myć ich przed karmieniem, wystarczy, że wytrzesz wacikiem.
  • Wkładki laktacyjne 

    Najlepiej, żeby miały pasek z klejem, wtedy masz pewność, że pozostaną na swoim miejscu a ciebie nie zaskoczy żadna mokra plama ;)
  • Biustonosz do karmienia x2

    Uważam, że dwa to minimum, oczywiście nie musisz mieć tych typowo do karmienia, mogą być też sportowe, albo takie, które łatwo zsunąć. Ważne, żeby było wam wygodnie.
  • Laktator

    Nie miałam ze sobą i Misiek musiał dowozić, bo laktacja nie chciała się rozkręcić. Metoda 7 5 3po każdym karmieniu powinna pomóc jeśli masz problem z laktacją. I pamiętaj, że na początku to będą minimalne ilości, nawet kropelka ale liczy się stymulacja, żeby pobudzić produkcję.
  • Woreczki na pokarm

    To niezbędny gadżet, jeśli zamierzasz robić zapasy mleka. Wystarczy zlać do woreczka to, co ściągnęłaś przez cały dzień, opisać dokładnie (data, godzina) i hop do zamrażarki. 
  • Kubek, talerz, sztućce 

    To zależy od szpitala jak podaje posiłki. Jedne szpitale serwują w jednorazowych opakowaniach, inne przynoszą na swoich talerzach a jeszcze inne nakładają „z gara” na twój talerz. Aczkolwiek jakby tego nie robili w twoim szpitalu uważam, że warto mieć swoje, bo inaczej nie napijesz się ani nie zjesz nic poza porami posiłków szpitalnych.
  • Kawa/herbata

    Szpital ci kawy nie zaoferuje, herbatę podają zapewne najtańszą. Jeśli preferujesz smakowe, weź je ze sobą. Ja kocham kawę i pierwsze o czym marzyłam po nieprzespanej nocy to właśnie kawa. 
  • Nawilżany papier toaletowy

    Ten patent sprzedała mi moja przyjaciółka, która urodziła miesiąc przede mną. Papier nawilżany nie podrażnia rany poporodowej w przeciwieństwie do tego klasycznego, nie ważne jak miękki by nie był i z ilu warstw się nie składał.
  • Kapcie/klapki 

    Potrzebne do przemieszczania się po oddziale.
  • Klapki pod prysznic 

    Druga para tylko pod prysznic bo po pierwsze nie chcesz nabawić się grzybicy, a po drugie nie wysuszysz ich na tyle, żeby swobodnie się poruszać i przy tym nie zostawiać mokrych śladów ani nie wyrżnąć orła. 
  • Octenisept

    Przyda ci się do psikania rany poporodowej, aby szybciej się goiła oraz do przemywania kikuta pępowiny.
  • Kosmetyczka z podstawowym wyposażeniem 

    To od ciebie zależy co się w niej znajdzie, ale jestem pewna, że produkty do makijażu ci się nie przydadzą.
  • Szczotka do włosów 

    Wiadomo.
  • Antyperspirant w sztyfcie/kulce

    Dlaczego o tym wspominam? Bo ja w ogóle o tym nie pomyślałam i wzięłam w sprayu. Mimo tego, że używałam go w łazience to i tak wszędzie było czuć opary.  
  • Krem do rąk 

    Z tej samej przyczyny co balsam do ust. Skóra szybko wysycha, robi się szorstka. Szczególnie teraz kiedy używamy dezynfekcji na każdym kroku.
  • Ręcznik kąpielowy i ręcznik do rąk

    Wiadomo.
  • Kontynuacja witamin ciążowych 

    Najlepiej abyś brała je do końca karmienia piersią a szpital ci ich nie udostępni. 
  • Podpaski na połóg 

    Krwawienie w połogu to kwestia indywidualna, pewnym jest natomiast to, że podkładów potrzebujesz tylko w szpitalu, później wystarczą już zwykłe podpaski (broń Boże nie tampony).
  • Woda termalna

    Przyda się podczas porodu, żeby szybko się orzeźwić.
  • Ubranie na wyjście

    Dobrze, żeby było to coś wygodnego, co nie podrażni rany poporodowej i da dziecku łatwy dostęp do piersi. 
  • Szlafrok 

    Jedni biorą inni nie. Jeśli lubisz - weź. Ja nie lubię i nie przydał mi się wcale. 
  • Słuchawki 

    Przydają się jeśli chcesz z kimś pogadać na videorozmowie i jednocześnie nie przeszkadzać reszcie pacjentek. Jeśli w ogóle będziesz miała siłę to seriale w słuchawkach słychać lepiej niż z maksymalnie przyciszonym dźwiękiem.
  • Ładowarka do telefonu 

    Wiadomo. 
  • Dostęp do netflixa czy innej platformy tego typu 

    Śpij ile możesz kiedy dziecko śpi, ale jeśli nie możesz to na pewno się przyda.


Wyprawka dla dziecka:


  • Pieluchy

  • Często na grupach typu "rodzę w ..." pada pytanie o pieluchy. Jakie, ile, jaki rozmiar. Najlepszym według mnie rozwiązaniem jest zakup kilku małych paczek i przetestowanie ich na skórze dziecka. Każde dziecko jest inne i nikt nie jest w stanie przewidzieć jakie pieluchy będą dla niego dobre. Zuzia np od początku miała uczulenie na Pampers Premium Care, przy większych rozmiarach wyszło również na Babydream. Finalnie używamy Lupilu i te pasują nam najbardziej.

  • Chusteczki nawilżane

    Ta sama historia co z pieluchami. Nie ma sensu kupować hurtowo jednego rodzaju bo może okazać się, że nie będą służyły dziecku. My przetestowałyśmy różne. Tanie, droższe, eko i nie eko. Żadne na dłuższą metę jej nie pasują. Mamy jeden rodzaj, których używamy tylko poza domem a w domu stawiamy na wacik i ciepłą wodę. 

  • Waciki duże

    Do mycia buzi/pupy/rączek. Mamy gwarancję, że zestaw wacik + woda nie wywołają żadnych zmian skórnych.

  • Kokon

    To właśnie jedna z tych rzeczy, które przy Zuzi uważałam za zbędne a teraz muszę dokupić. Dlaczego? Zuza była nieodkładalna, a kiedy już udało się ją odłożyć to tylko na kanapie w zasięgu wzroku, bo łóżeczko ją "parzyło". Musiałam obkładać ją poduszkami, dlatego uważam, że kokon to duża wygoda.

  • Wózek

    Wiadomo
    .

  • Łóżeczko

    O tym jak powinno wyglądać łóżeczko noworodka i dlaczego napiszę w osobnym poście. Ważne aby nie zawierało nic poza materacem, prześcieradłem i dzieckiem.

  • Materac

    Na rynku jest ogromny wybór materacy, najlepiej wybrać taki, który nie będzie zbyt miękki. My wybraliśmy pianka-lateks ze względu na wysoką elastyczność i dopasowywanie do ciała, przez co zapewnia odpowiednie podparcie kręgosłupa. 

  • Alantan 

    Wersji kremowej używamy pod pieluszkę jeśli widać delikatnie podrażnienie skóry. Zamiennie z linomagiem tym w maści.

  • B-panthen

    Używamy jeśli dwa powyższe nie dają sobie rady.

  • Pieluchy tetrowe/bambusowe

    Używamy do wszystkiego - do kąpieli, do wycierania buzi, do podkładania pod brodę, do odbijania, do wycierania butelek, do wietrzenia pupy latem.

  • Podkłady higieniczne na łóżko

    Właściwie to na przewijak, żeby nie zabrudzić nic przy zmianie pieluszki.

  • Otulacz/śpiworek 

    Przyda się po urodzeniu do otulenia noworodzia, aby czuł się jakby nadal był w brzuszku mamy. Przyda się też do spania bo noworodki nie powinny spać w pościeli.

  • Prześcieradło x2

    Dwa na zmianę, najlepiej na gumce.

  • Prześcieradło do wózka x2

    Patrz wyżej.

  • Wodoodporny podkład ochronny na materac

    Zdarza się, że dziecku przesiąknie pieluszka albo się uleje. Warto mieć w takim przypadku ochraniacz na materac, bo pierzesz wtedy
    tylko ochraniacz.

  • Przewijak

    Nakładany na łóżeczko albo wolnostojący mebel, nie ważne jaki, ale uważam, że warto mieć ze względu na wygodę i zdrowy kręgosłup.

  • Wanienka

    Na stelażu czy bez, składana, gumowa czy standardowa - do wyboru do koloru.

  • Krzesełko/leżaczek do wanienki

    Nie chciałam i nie kupiłam na początku no bo po co, ale jak już kupiłam to nie mogłam zrozumieć jak mogliśmy dotychczas bez niego żyć.

  • Olejek ze słodkich migdałów

    Kilka kropel do wanny. Noworodek nie potrzebuje mycia ciała chemią. Wystarczy odrobina olejku aby utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Delikatnego płynu do mycia zaczęliśmy używać dopiero jak Zuzka zaczęła się więcej ruszać. 

  • Masło shea

    Do natłuszczania skóry kiedy zajdzie potrzeba. Nie na co dzień.

  • Garderoba - czapeczka, skarpetki, body z krótkim i długim rękawem, śpiochy, półśpiochy, bluza/sweterek

    Ilości i rozmiary musisz dobrać do dziecka.

  • Torba do wózka

    Ważne, żeby była funkcjonalna tzn. miała w środku dużo kieszonek, oddzielną przestrzeń na rzeczy mamy, dobrze byłoby gdyby miała kieszeń termiczną (przydaje się dla dzieci karmionych butelką).

  • Butelka 

    Warto mieć jedną „w razie gdyby”. Najlepiej taką, która nie zaburzy karmienia piersią. Nie wiem jakie to, bo w naszym przypadku nie było karmienia mieszanego. 

  • Smoczek 

    Nie dawaj jeśli nie musisz. Jeśli nie ma innej opcji to odradzam Bibsa. Okrągła końcówka jest bardzo duża i dodatkowo jeszcze powiększa się prawie dwukrotnie podczas ssania co może mieć  niekorzystny wpływ na zgryz. U nas najlepiej sprawdza się Avent Philipsa.

  • Patyczki higieniczne

    Do czyszczenia małżowiny usznej z zewnątrz (nigdy w środku).

  • Witamina D3

    Najlepiej z dozownikiem, bo tak wygodniej. Odradzam kapsułki, z których wyciska się witaminę. U Zuzi powodowała ból brzuszka.

  • Pedicetamol 

    To paracetamol w syropie. Warto mieć w apteczce na czarna godzinę. Można go podawać od pierwszych dni życia.

  • Sól fizjologiczna + jałowe gaziki 

    Do przemywania oczu, uszu, do nebulizacji. 

  • Kocyk bawełniany 

    Skóra dziecka jest odpowiednio wentylowana, nie spoci się jak pod poliestrem. Ważne również żeby był luźno tkany bo jak dziecko niechcący naciągnie go sobie na twarz to i tak będzie mogło oddychać.

  • Monitor oddechu

    To urządzenie, które podkłada się pod materac dziecka i wyczuwa ono ruch klatki piersiowej podczas oddychania. Kiedy tego ruchu zabraknie włącza się alarm. Monitor pozwala zapobiec śmierci łóżeczkowej. Kupiliśmy od razu, mimo że Pancio nie do końca wierzył w działanie tego urządzenia. Uwierzyliśmy kiedy zawył pierwszy alarm i nikomu nie polecam go usłyszeć. Wystarczy, że uwierzysz mi na słowo.

  • Niania elektroniczna

    Ja chciałam od razu, Misiek nie bo mamy małe mieszkanie to i po co? Bo zbędny wydatek. Dokupiliśmy w momencie kiedy Zuzka zaczęła być bardziej mobilna i po przebudzeniu przestała nas wołać tylko próbowała przemieszczać się po łóżku.

  • Szczoteczka do włosów

    Przydaje się do zwykłego czesania włosów ale i do wyczesywania ciemieniuchy jeżeli się pojawi. 

  • Termometr do wody

    Jeśli to twoje pierwsze dziecko to warto, później już wystarczy łokieć.

  • Termometr do ciała

    Nie polecam bezdotykowych na podczerwień. Mamy go i można sobie wybrać czy chcemy aby temperatura była wyższa czy niższa (za każdym razem pokazuje inną wartość pomiaru).

  • Woda morska do noska

    Do psikania, żeby łatwiej było wyczyścić nosek.

  • Poduszka do karmienia

    Nie byłam jej zwolenniczką bo przecież co to taka poduszka. Mogę użyć każdej innej. Otóż nie, każda inna się nie ułoży tak jak trzeba, będzie się wyślizgiwać, wypadać i powodować niepotrzebne nerwy. Na pewno teraz się na nią zdecyduję.


Jest to lista, która u mnie sprawdziła się najlepiej zarówno w szpitalu jak i w pierwszych tygodniach życia Zuzi dlatego puszczam ją dalej. Mam nadzieję, że skorzystasz z niej jeśli właśnie przygotowujesz się do nowej roli - roli mamy. 


Buziaki,
N. . .

8 komentarzy:

  1. Super! Dziękuję bardzo :) Będę stałym gościem na Pani blogu. Za dwa miesiące zostanę po raz pierwszy mamą i powiem szczerze,że jestem przerażona aktualnie wszystkim... A takie wskazówki wprost, bez owijania w bawełnę bardzo mi pomogą. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za te słowa bo jest to motor napędowy do działania :) zapraszam do zaglądania, postaram się aby pojawiły się tu treści, które trafią w Pani gusta jako przyszłej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Możesz rozwinąć temat ubrań dla dziecka urodzonego w miesiącach letnich? Jestem mamą listopadzika, więc wówczas tylko ciepłe ubrania zakladałam. A jak jest np z dzieckiem lipcowym? Kupować rampersy i body z krótkim rękawem? Przydadzą się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzia jest z początku czerwca i właściwie do września chodziła tylko na krótki rękaw (pomijając jakieś pojedyncze dni). Body, rampersy na krótki rękaw a nawet bez rękawów. Oczywiście wszystko zależy od pogody więc warto mieć dwie bluzy, dwie pary spodenek, kilka sztuk body z długim rękawem. My na noc również zakładaliśmy długi rękaw, chyba ze były ogromne upały to wtedy nie. Czapeczki zakładałam jej do tygodnia po urodzeniu, niedrapki wcale się nie przydały. Najwazniejsze to nie przegrzać bobasa. Pamiętaj, ze zimne raczki czy stopki nie są wyznacznikiem tego, czy dziecku jest ciepło. Temperaturę sprawdzamy na karku, bo dłonie i stopy są najbardziej oddalone od serca i najszybciej robią się zimne.

      Usuń
  4. Świetny wpis! Właśnie usiadłam do aktualizowania wyprawkowych rzeczy i jest dużo, które muszę wykreślić i wiele, nad którymi musimy się zastanowic! Bardzo dziękuję za ten wpis, czekam na resztę ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich momentach dostaję wiatru w żagle! Tak się cieszę, ze ktoś korzysta z moich doświadczeń i materiałów :)
      Trzymam kciuki za przyjemne przebrnięcie przez to zadanie bo do łatwych nie należy i oczywiście życzę łatwego i szybkiego rozwiązania bo pewnie zbliża się wielkimi krokami :)

      Usuń
  5. Dziękuję za ten wpis! Jestem na etapie kompletowania wyprawki do szpitala i dla dzidziusia do domu. Kupiłam już większość z twojej listy :) Dziś jeszcze dokupiłam chusteczki mokre i płyn do kąpieli! Zapomniałabym o tych drobnostkach, a za dwa tygodnie poród.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ułatwiłam Ci zadanie :) o tych drobnostkach właśnie najłatwiej zapomnieć. Życzę Ci szybkiego porodu i dużo zdrowia :)

      Usuń